Witajcie! Więc dziś opiszę wam dzień z życia mojego maltańczyka. Na wstępie powiem jeszcze raz ,że szukam redaktorów. Zaczynajmy!
Toffik (mój maltańczyk) obudził mnie rano usłyszał rodziców którzy się obudzili, wypuściłam go do nich. Ktoś chyba poszedł z nim na dwór. Ja poszłam dalej spac, ponieważ jest sobota. Ale około godziny 10:10 wstałam weszłam na internet na telefonie. Potem zrobiłam śniadanie, ubrałam się i dałam jeśc psowi. Około 13:50 poszłam z Toffikiem do pewnej pani która także ma maltańczyka. Pieski znają się od kiedy kupiłam mojego psa. Ta pani jest koleżanką mojej mamy. Więc postanowiliśmy kupic pieski równocześnie, nie są one od tego samego chodowcy. Są to dwa psy (samce). Więc to tyle z rana.
Papapa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz